folwark muzyczny

Atrakcje

Nie martw się pogodą! Zobacz atrakcje Folwarku!

Rabaty i Promocje

sprawdź najlepsze oferty

REVOLUCJA & JACEK DEWÓDZKI!

08 listopad 2013 , godz.20.00

 

Pułkownik Zenon Brzęczyszczykiewicz
Do Panów Hetmanów i Pani Basieńki
chcąc uniknąć męki
poprzez Luśni srogiego przepowiednię zadanej
póki może, zeznaje:

Weekend pierwszolistopadowy przyszło spędzić miło w Folwarku, niedaleko parku, w towarzystwie Horpyny owładniętej dźwiękami. Revolucyjnymi! 

Trudno pozbierać myśli i w słowa ubrawszy nakreślić ich loty pokoncertowe, gdyż zapadły gdzieś wewnątrz głęboko, mimo usilnych starań policyji drogowej, mających na celu wydobycie personaliów i wydmuchanie. Toteż podeprę się przykładem wziętym i opisowywuję przewrotnie członków onej doświadczonej kamandy w cudzym słowie: 

"Jacek Dewódzki - ponoć znana i ceniona wokalistka jazzowa. Za młodu uprowadzon przez Krzyżaków dorastał w lochach twierdzy Camelbork na Białorusi. Przez wiele lat torturowany "marmoladą" nic nikomu nie wyśpiewał. Wspomnienia z tego burzliwego okresu zawarł w wydawnictwie "Śpiewnik Ziemi Lub-Óskiej". W 1957 siłą wzięty do obozu harcerskiego. W skutek brawurowej akcji Starszaków z IV Samodzielnej Kompanii Rowerów Podwodnych pod wezwaniem gen. Wacława Cycko (tu źródła nie są spójne), nie pozostało mu nic innego jak założyć zespół REVOLUCJA. Najbliższy współpracownik Nii-Yakiej Yennissenn. W nielicznych wolnych chwilach z pasją wodzi chmury na sznurku...

Bartosz Bratek Wójcik - Wychowany przez zakonnice w klasztorze sióstr Niezapominajek, uwolniony podczas XVI krucjaty hebrajskich zagończyków, otrzymał psueudonim wywiadowczy Bratek, absolwent szkoły gitaro-krawiectwa, przez wiele lat nie występował na scenie, bo mu podczas koncertu pękło giezło.

Michał Dewódzki - Ostatni syn wodza Azteków i Trzeciej Maji Inka, odnaleziony na zagonie kapusty przez kulawego bociana, wziął gitarę i zaczął grać.

Krzysiek Junior Żurek-Barszczyk - terminował u bębniarza... zdolny do wszystkiego. Po godzinach superbohater, na co dzień szary pracownik u Siwego. Hobby- szydełkowanie."

Niestety za sprawą niewyalienowanej z rozentuzjazmowanej publiczności Horpyny, powalonej świetnym brzmieniem gitar oraz tekstami solo, nie dostrzegłem Siwego, o czym uniżenie donoszę, ostrząc sobie zęby i język na niedzielne Targi Ślubne.


Tutaj następują strzaszliwe gryzmoły, po których podziękować Zespołowi i Publiczności się należy.
Jeśli ktoś z Państwa szkicował w trakcie koncertu prosimy o podesłanie celem dołączenia do akt sprawy.